szacunek dla ojca. Tak samo postapiłem. Syn wyjechał na "zmywak" ale później robił inne rzeczy. Po 1,5 roku wrócił do Polski. Było ciężko mu na początku. Dziś dzięki CV pracuje w szewdzkiej korporacji jako handlowiec. Praca odpowiedzialna bo i technologia i kalkolacja i wyjazdy. Ale i profity... Dorze że inwestowałem w niego. W jego naukę angielskiego, w wyjazdy do NY gdzie pracował jako student w barze obsługi dzieci, w pobyt w Iraldni.
Dziś cieszę się że mamy wnuczkę i stabilność małżeństwa mojego syna.
Dzieci trzeba wypychać na wielkie wody jednocześnie mając koło ratunkow w pob
To dzisiaj jest "wrorek" ?