W Niemczech na waszą pensje składa się: podatek kościelny (Kirchensteuer), podatek solidarnościowy (Solidaritätszuschlag), Ubezpieczenie zdrowotne (Krankenversicherung), Ubezpieczenie emerytalno-rentowe (Rentenversicherung), Ubezpieczenie na wypadek bezrobocia (Arbeitslosenversicherung), Ubezpieczenie opiekuńcze (Pflegeversicherung) czyli to samo a nawet więcej niż w Polsce i jakoś nikt tam nie mówi że "państwo go okrada". Oczywiście w Niemczech jest bardzo dużo zwolnień podatkowych czy zwrotów np. za dojazd do pracy, ale może to w końcu zamknie mo**y tępym kucom.
Znaczy ze nie lubi jak chodzi nago? Jaka strata.