Ważą się losy nie kościoła, a fałszywych jego wyznawców. Zarówno tych, którzy w pierwszym rzędzie stają do komunii po czym zieją nienawiścią do innych ludzi, jak i tych kieckowych, którzy podburzają, gwałcą dzieci czy też nie robią czegokolwiek bezinteresownie. Taki kościół to nie kościół. To krzywe zwierciadło biblijne.
Idzie na bal samców?