Wyprodukowane jeszcze za komuny. Bo za komuny nie było terroryzmu i nikt się nie włamywał do kabin maszynistów. A gdy maszynista po pijaku zgubił klucze to otworzył palcem.
yeromine: trzeba jeszcze dodac, ze miastowi, zwlaszcza ci starsi, traktuja jeziora jak umywalko-kiblo-lazienke. Wchodza do jeziora, sikaja, potem szoruja glowy szamponem, cialo mydlem, a na koniec piora w proszku swoje ciuchy.
Udaje kogoś innego niż naprawdę jest, zdrajcą i współczesną targowicą !