"Zapowiadanie" w przyjaznych sobie mediach przed wyborami, nie jest czynnością prawną, a wszelkie dokumenty są w tej chwili prawomocne i Giertych doskonale zdaje sobie sprawę z tego faktu. Jak widać ma swój elektorat za ignorantów i id****w. Wychodzi na to, że słusznie.
To dzisiaj kogo jedynie wolno j***ć?