warszafiaki są tak zagorzałymi lokalnymi patriotami, że jak przyjeżdżają nad morze - to bagażniki mają wypełnione po dach produktami nabytymi w lokalnych warszafskich lidlach i biedronkach.
Cieszy mnie fakt, że im dalej od kraju, tym większy nacisk kładzie się na szacunek do Polski. Polonia potrafi i za to dziękuję. Jednocześnie ubolewam nad faktem, że żyjąc w samej Polsce nie czuje się tego samego. Dopiero gdy się tego niema, docenia się fakt, że jest się Polakiem, więc może zamiast pędzić za złotówkami, skupmy się nad tym abyśmy szanowali barwy i symbole narodowe. Aby w czasie hymnu dorośli jak i dzieci nie żuli gumy i nie mieli rąk w kieszeniach itp. itd. Zacznijmy od siebie i pokażmy naszym dzieciom czym jest Polska i z jakim trudem odzyskaliśmy wolność.
O kur... co za ludzie :) A mongołki nie poszły w tany z nimi? I jak się czują teraz obrońcy z wiochy jak widza tak swoje matki to tańczące ze słowami Jarosław Polskę zbaw :) Ha haha ale się uśmiałem :)
to napiszę inaczej, widoczny na zdjęciu mężczyzna to uchodźca jadący do Niemiec, wydalony z Korei Pł. Pozdrawiam moderatora