Rzeczowy dziennikarz. Bardzo kompetentny. Tylko nie za bardzo rozumiem, jak pociąg może się wykoleić w wyniku wpadnięcia w poślizg na nadmiernej ilości smaru. Poza tym proponuję mu zanim się weźmie za jakiś temat zapoznać z przepisami regulującymi omawiany temat. Swoją napastliwością maskował niedostateczną wiedzę, a tej pani się nie dziwię - bo jak można rozmawiać z kimś kto nie ma zielonego pojęcia o temacie rozmowy.
Jaka ludzka zawiść jest ogromna. Ciśniecie po kimś, kto ma iPhone'a, czy inny drogi telefon (czy samochód, czy cokolwiek innego) sugerując, że dana osoba w taki sposób podnosi swoją wartość. Żyjcie i dajcie żyć innym. To, że mnie na to stać i mam ochotę wydać swoje pieniądze akurat właśnie na iPhone'a, to moja sprawa i nie uważam, by moja wartość jako człowieka była z tego powodu zaniżona. Nie oceniajcie, jeśli nie chcecie być oceniani. Teraz wychodzi na to, że jak ktoś ma pieniądze jest gorszy jako człowiek? Trochę pokory ludzie, niech każdy kupuje to na co ma ochotę.
Działa? Działa, więc o co chodzi?