Nie rozumiem... Łysieje? Czy czym zgrzeszył, żeby tu trafić? Bo chyba nie włożeniem spodni w skarpetki, co jak mniemam ułatwiło mu podróż rowerem, lub bieganie. Ewentualnie inną aktywność gdzie przeszkadzają "majtające" się spodnie. Naprawdę nie ma już czego wrzucać? Internet się wyczerpał, jeżeli chodzi o prawdziwą wiochę?
Pracuję w szkole. Dzisiaj dzwoniliśmy na komisariat, by poprosić Policję, żeby w dniu zakończenia roku szkolnego (jutro) przypilnowali bezpieczeństwa, kiedy Rodzice z dziećmi będą szli na Mszę Świętą do kościoła, a później z kościoła, tymbardziej, że brakuje przejścia dla pieszych. Usłyszałam, że POSTARAJĄ się przejechać przed Mszą, ponieważ Policja nie ma pieniędzy, by pilnować bezpieczeństwa przez godzinę.... Ocenę pozostawiam Wam.
Ale które, to te prawdziwe?