Kierowca nie jest tu de**lem. Z tego co pamiętam to ten "rozjeżdżany" chwilę wcześniej zabił mu żonę, a kierowca wymierzał mu sprawiedliwość.
Cóż, jak zamiast asfaltu kładzie się byle co to tak jest. Tak samo jest na polskich drogach. Przykład? "Autobus tonie w asfalcie" - wygooglajcie sobie.
Odpracowywaniem KAŻDYCH studiów?