dziwnośc, jak jest mem obśmiewający obecny żont to zawsze znajdzie się literówa lub pojedynczy błąd, do którego ochoczo przyczepią się wszyscy klakierzy w bulu i nadzieji...
Mam bliską rodzinę, w której ktoś jest sklepikarzem. Jeśli ktoś chce chleb albo coś na ten chleb to nigdy nie miał nikt oporów, żeby dać. Nawet za darmo. Tylko ludzie chcieliby na zeszyt alkohol i papierosy, a tak dobrze nie ma.
dziwnośc, jak jest mem obśmiewający obecny żont to zawsze znajdzie się literówa lub pojedynczy błąd, do którego ochoczo przyczepią się wszyscy klakierzy w bulu i nadzieji...