To są DURNE ZACHOWANIA. Zapytaj czegokolwiek Anglika, Niemca, czy np. Holendra czegoś po polsku, chińsku, czy rosyjsku w ich kraju - to się dowiesz jasności. Jesteś w Polsce - mów i ucz się polskiego! A jak reporter chce "błysnąć", to niech jedzie do np. Londynu.
Ładne kobiety nie muszą wydawać 300 zł na fryzjera, tylko brzydkie babsztryle tyle wydają, parę stów na farbki i szpachlę, żeby mo**a jakoś wyglądała... a później się budzisz z rana i atak serca gotowy ;d
Zawsze zachodzę w głowę, co ludzi kręci w seksie, pośród odoru cudzych szczyn i gówien.