smiem twierdzic ze takie tego typu nazwe to "wernisaż" odbywa sie co jakis czas regularnie i nazywa "indor" sie czyli zbierane są wszystkie rzeczy, produkty wszystkie promocje (to co nie zeszło) jakie były w danym regionie powiacie dzielone rozsyłane ponownie po sklepach w nizszych cenach niekoniecznie wybrakowane i lub bądz uszkodzone i stąd szał ciał
W krajach rozwiniętych taki system funkcjonuje od dawna, tam ludzie sa swiadomi że sami musza zadbać o swoją przyszłość a wiecie dlaczego? Bo tam nie było komuny i tam nikt sie nie przyzwyczaił do wyciągania łapy i narzekania że nikt mu ne da za frajer... Szkoda tylko że tak czy owak musimy płacić składki z których i tak gó**o bedziemy mieli ale ten system, stworzony dawno temu bardzo trudno jest zmienić... a jak już ktoś zacznie go zmieniac to zobaczycie ilu będzie darło morde że im zabierają emerytury
84 kilometry . ;)