Kto nie był nigdy napity w pracy niech pierwszy rzuci kamień. Sam jestem informatykiem i pamiętam dzień po wieczorze kawalerskim kumpla - do dziś nie wiem czemu był w tygodniu. Miałem do pracy na 11. Obudziłem się przed 13 i poleciałem zmianę do 21.
Szpital Banacha, byłem niedawno na odwiedzinach - naprawdę schludny szpital. Zdjęcie stare albo jakiś pijak. Ewentualnie jakiś członek rodziny kogoś chorego tak śpi
To mi wygląda na Matuszkę Rossiję