7 lat temu zaraz po zdaniu prawka przez głupotę rozwaliłam ojcu lusterko i bałam się, że jak tatuśko się dowie, nie pożyczy mi więcej auta, więc telefonicznie załatwiłam "na już" w mieści odległym od mojego aż 110km i pojechałam z przyklejonym dużym okrągłym różowym lusterkiem :P Minęło kilka lat a tatuś do dzisiaj nie wie o mojej przygodzie :P
Często rozkłada nogi bo każdy che zobaczyć tatuaż..