Teoretycznie to prędzej powinniśmy ograniczyć korzystanie z gazu i nie tankować na ruskich stacjach niż pukać ruskie kurfy. One raczej kasy nie wyprowadzają do Rosji tylko wydają w Polsce, więc pieniądz jest u nas w obiegu, a nie przechodzi do ruskich. Co innego w przypadku wyrobów ruskiej gospodarki.
Szybciej "taki ktos" dostanie niz pijak mowiacy: "daj na bulke".