Wiele razy z kumplami oglądaliśmy mecze na działce w takim telewizorku :) Bardzo fajne wspomnienia, między innymi z finału Ligi Mistrzów Liverpool - Milan ,a potem po pijaku prawie utopiliśmy poldka w bagnach :D To były czasy!!!
Krew mnie zalała jak zacząłem oglądać. Miałem tylko nadzieję, że w dalszej części filmu ktoś jej w p i e r d o l i . Niestety nie. Najgorsze ,że miłość dziecka jest bezwarunkowa i mimo wszystko lgnie do tej s z m a t y bo matką jej nie można nazwać.
BTW szkoda, że nie ma tłumaczenia.
Chyba najlepiej na tym ogląda się koszykówkę...