Nieważne, czy się to pokazuje kilkulatkom, czy 10-latkom - jak dla mnie to jest chore. Dzieci przejawiają naturalne zainteresowanie swoją seksualnością i jak świat światem ta wiedza byłą przekazywana przze rodziców, znajomych etc., ale wszystko się działo W SWOIM CZASIE. Natomiast obecna prounijna edukacja seksualna, w której małe dzieci uczą się zabawy z samym sobą, rodzajów seksu etc. powoduje pewne wynaturzenia. W krajach, gdzie wprowadzono taką właśnie agresywną edukacje seksualną, wzrosła liczba młodocianych ciąż, ale w głównych mediach o tym cicho...
Nieważne, czy się to pokazuje kilkulatkom, czy 10-latkom - jak dla mnie to jest chore. Dzieci przejawiają naturalne zainteresowanie swoją seksualnością i jak świat światem ta wiedza byłą przekazywana przze rodziców, znajomych etc., ale wszystko się działo W SWOIM CZASIE. Natomiast obecna prounijna edukacja seksualna, w której małe dzieci uczą się zabawy z samym sobą, rodzajów seksu etc. powoduje pewne wynaturzenia. W krajach, gdzie wprowadzono taką właśnie agresywną edukacje seksualną, wzrosła liczba młodocianych ciąż, ale w głównych mediach o tym cicho...