Ja osobiście jestem po Energetyce i pracę mam (nawet dobrze płatną), ale szkoda mi ludzi, którzy wybrali inne kierunki i zmarnowali 5 lat życia.
Nie pozostaje nam nic innego niż walczyć o zmniejszenie liczby studentów przyjmowanych na uczelnie wyższe. Polski rząd powinien stworzyć instytucję badającą polski rynek pracy. Na podstawie przeprowadzonych badań uczelnie powinny dostawać zgodę na wypuszczenie po 5 latach odpowiedniej liczby absolwentów (np. 50 inż. budownictwa a nie 200, 20 ekonomistów a nie 400 itd )
Owszem, interesuje. Państwo chętnie ci dzieci wówczas odbierze i zrobi z ciebie patologię.