a nie prościej było by dla wszystkich odrobinę pomyśleć i skorygować durne tłumaczenie z G-T: "Jak dosięgnąć i nie zmoknąć? Pies chce frisbee.", a tymczasem WIOCHA DLA WSTAWIAJĄCEGO za lenistwo.
Z nagrania można wnioskować, że Pan WIELKI prawnik, podjął się sprawy, następnie olał to, nie informując to samego zainteresowanego. Gość miał prawo się wku*$%ć, to jest prawnik? Nigdy bym mu nie powierzył żadnej sprawy. Ja bym mu jeszcze w mazak przy*$%&ał.
a nie prościej było by dla wszystkich odrobinę pomyśleć i skorygować durne tłumaczenie z G-T: "Jak dosięgnąć i nie zmoknąć? Pies chce frisbee.", a tymczasem WIOCHA DLA WSTAWIAJĄCEGO za lenistwo.