sr***e w banie. rzekomy dobroczyńca nabijał po 5 chlebów dziennie a mąki zużywał pół tony dziennie, i za to dostał domiar podatkowy za niewykazaną sprzedaż, ale w mediach lepiej wyglądała bajka o robin-piekarz-hoodzie. nie wierzysz - poszukaj w googlach na stronie Urzedu Kontroli Skarbowej jest całe wyjasnienie
Podziwiam ludzi, którzy mają na tyle determinacji by zebrać psie g*wno (lub samemu nas*rać) i rozsmarować je komuś na aucie (choćby i przez rękawiczkę). Jesteście wielcy!
Tamten koleś uciekł jak zobaczył jakiego ma małego:)))