A skad wiecie ze on nie byl przemycany do obozow pracy... Wiem ze takie obozy sa i to w takich liczbach ze wam sie nie sni.. Moim zdaniem zostal on sprzedany wlasnie do takiego obozu w ktorym musial by robic za miske ryżu lub w innym wypadku Wpier** Ale to tylko moje przypuszczenia :( i wspólczuje mu
nie trafne mialem sytuacje jak bym miaj pas zapiety to by mie nie bylo z auta zostalo tylko kawalek mielonki a la szczesliwie z niego wylatalem sobie i ciesze sie zdrowiem
Ja matizem jeżdżę już 14 lat. Da się.