Moja propisowska część rodziny (osoby z wyższym wykształceniem) stwierdziła, że Nawrocki JEST niezależny, bo jego kandydaturę poparła go grupa 300 "wybitnych" osób, w tym "intelektualistów" (Legutko, Ziemkiewicz itp.).
Sądząc po wypowiedzi to nie rodziła w szpitalu tylko do chałupy zamwołali babę - znachorkę co sie na ziołach zno i złe uroki odczyniać umi, i z duchami gadać ponoć tyż umi.
Co drugi mem o kandydacie pisiorow, ale sie lewactwo osralo. Slychac wycie - znakomicie.