Dużo jest takich Polaków. Jak wychodzę na miasto to prawie zawsze widzę widok sandał i skarpetek. Nie noszę ich, ale nudzi mnie już tyle tego na głównej. A jednak dam plusa, bo na obcasie jeszcze nie widziałem :D
byloby smieszne, gdyby nie prawidlowosc: (sklonnosc do zdjec z dzieckiem ale bez majtek = nastepne dziecko) + nastepne dzieci = oplaty spoleczne z naszych podatkow.
ci co zarabiaja, mysla o przyszlosci, a ci co nie mysla, dostaja od rzadu dofinansowanie.
Nie koniecznie musi być to związane z kupą. Może usiadł na brudnej ławce i opaprał się żywicą albo komuś spadła marmolada z pączka.