Ja mam urodziny tego samego dnia co mój stary. W zeszły weekend wyprawialiśmy przyjęcie urodzinowe mojej córki. Pełno dzieciaków, słodyczy po sufit, zabawy. Ja z moich "przyjęć urodzinowych" pamiętam jedynie jak wujki i ciotki się zjeżdżali i chlali wszyscy razem do rana.
Tak poza tym to w moje drugie urodziny zmarł jeden mój dziadek.
Je**ć falubaz.
Anonim tyłek zobaczył i wali konia.