- Byłem w szoku, bo on handlował narkotykami, chciałem dowiedzieć się czegoś więcej, zdemaskować go - mówi pan Adam, który przez kilka tygodni utrzymywał znajomość z mężczyzną. Umawiali się na transakcje, ksiądz miał przynosić narkotyki i sprzedawać je nawet w pobliżu plebanii.
A. Nowak zgłosił sprawę policji. - Chciałem zebrać jak najwięcej dowodów, miałem screeny naszych rozmów - mówi. W telefonie jego numer miał zapisany jako “Ksiądz Krzysztof – diler". Mieli też kontakt w aplikacji randkowej. - On umawiał się na grupowe spotkania z mężczyznami, jego opisy były jednoznaczne 
Gdy podczas rządów PISu wybuchła wojna w Ukrainie to obecnie rządzący tak nie robili jak PISowce. Nie pisali ze PIS za mało pomaga uchodzcom z Ukrainy. Ze ludzie sami muszą pomagać bo panstwo jeszcze nie dotarło do uchodźców z Pomocą. No i taka jest różnica pomiędzy PO i PIS. Dużo mniejsze zło. Chociaż PO też nie jest idealne jak żadna partia w Polsce.
Znowu w życiu mi nie wyszło, znów bez b0lca pójdę spać!....