I to jest właśnie "być między młotem a kowadłem", jakiej partii byś nie wybrał, zawsze coś nie pasuje. Dlatego myślę, że trzeba olać polityków i politykę i mieć swój rozum. Dla mnie, żadna partia nie spełnia moich oczekiwań, jak ma coś co uważam za dobre, to ma też coś, co uważam za złe. Nie mam na kogo głosować, więc nie głosuję, ba jak bym nie wybrał, to będzie źle dla mnie i dla innych.
Tylko taki sportowiec typu szermierz nie ma sponsorów i musi nawet po 10 godzin poświęcić na treningi. Pracować raczej nie może z braku czasu. A stypendium dostaje coś ok. 5 tysięcy. Zatem, jak chcemy mieć rezultaty, to też trzeba płacić i zapewnić potem byt.
I to jest właśnie "być między młotem a kowadłem", jakiej partii byś nie wybrał, zawsze coś nie pasuje. Dlatego myślę, że trzeba olać polityków i politykę i mieć swój rozum. Dla mnie, żadna partia nie spełnia moich oczekiwań, jak ma coś co uważam za dobre, to ma też coś, co uważam za złe. Nie mam na kogo głosować, więc nie głosuję, ba jak bym nie wybrał, to będzie źle dla mnie i dla innych.