Za moich czasów to się grało w Piłkę wszędzie. Te mecze księża vs kolejarze. Ja byłem tylko dzieckiem kolejarzy ale miałem ubaw. Sam w wieku 20-25 lat chodziłem pograć kto przeciw komu ustalało się dopiero przed meczem. A co dziś? Kiedy jakiś kibol ostatnio sam grał a nie tylko oglądał?
I jeszcze kożuch i futrzane czapy w komplecie, bo przy większych mrozach jest wybór: Zagrzać czy dojechać. Postęp powiadacie? Dla mnie ślepa droga. Przynajmniej w tym wydaniu.
Za moich czasów to się grało w Piłkę wszędzie. Te mecze księża vs kolejarze. Ja byłem tylko dzieckiem kolejarzy ale miałem ubaw. Sam w wieku 20-25 lat chodziłem pograć kto przeciw komu ustalało się dopiero przed meczem. A co dziś? Kiedy jakiś kibol ostatnio sam grał a nie tylko oglądał?