Jakoś nie wierzę, może jakieś dowody, że takie coś miało miejsce. Jestem niewierzący, i może dlatego nie wierzę na słowo. Poproszę o dowód w postaci paragonu lub faktury VAT, na w/w produkt, usługę i adres, na który został wysłany, inaczej jest to informacja nieprawdziwa, nie potwierdzona żadnym linkiem, ani niczym. Tak to możemy sobie każdego, wszystkich i wszystko obrzucać błotem, tym bardziej w czasach SI, gdzie sztuczna inteligencja może robić wały, jakie się politykom nawet nie śniły.
Kwintesencja obecnego spi****lenia