Hmmm ... Analizując obraz i treść zawarta w tytule dzieła niejednokrotnie można wywnioskować jak głęboko zakorzenione w sercu i myślach autora jest chęć fizycznego zbliżenia się z drugim człowiekiem. Oczywiście nie można wykluczyć zbliżenia homoseksualnego na co wskazują wyrazy tęsknoty w innych postach.
A jak cukrzyk zje cukierka w sklepie bo cukier mu spada to sprawa sądowa na dwa lata, koszty sądowe do pokrycia przez skarb państwa i chooj wie co jeszcze.
Gdyby nie jedno "ale". Te mandaty "utracili" bezprawnie. No chyba, że uważasz, że praworządność to sytuacja w której widzimisię clowna z "Mam Talent" stoi ponad wolą Suwerena, a Ukrainiec- prokurator ma więcej do gadania niż Sąd Najwyższy.
Hmmm ... Analizując obraz i treść zawarta w tytule dzieła niejednokrotnie można wywnioskować jak głęboko zakorzenione w sercu i myślach autora jest chęć fizycznego zbliżenia się z drugim człowiekiem. Oczywiście nie można wykluczyć zbliżenia homoseksualnego na co wskazują wyrazy tęsknoty w innych postach.