A kiedy ubiór nie mówił o wartości człowieka. Dziś to w sumie to się zmarginalizowało. Kiedyś bogaci to mieli wyszywane złotem szaty i nosili pełno pierścieni. Dziś wszyscy w garniturze, a nawet i to odchodzi do lamusa bo wygodniej w koszulce i tylko gdy ktoś ma żonę to nosi skromną obrączkę.
Mnie ochrzczono a mimo to jestem niewierzący. Każdy dorasta i widzi, co się w okół niego dzieje, wystarczy obserwować, wyciągać wnioski i się uczyć, bo bez wiedzy nic się nie zauważy. A ta cała wolność kończy się wraz z powołaniem do wojska. Wejdą ruskie, to wielu się przekona.
Kiedyś najbliższe mi osoby oszukały mnie na setki tysięcy złotych. Ale w kościele są co tydzień w pierwszej ławce. I te swiętojebliwe minki jak idą po wafla...
Jak starszy, może był pilotem Ju-87 "Stuka"!