W tej całej komisji ds wyborów kopertowych niepokoi mnie jedna sprawa - zrobili (jedni i drudzy) z Sobonia kozła ofiarnego, podczas gdy wszyscy doskonale wiedzą, kto tak naprawdę odpowiadał za podejmowanie decyzji; kto pociągał za sznurki. I w tym kontekście nie ma znaczenia, że faktyczni decydenci byli na tyle sprytni, by osobiście nie podpisywać żadnych papierów.
Ooooo, widzę pełno zadowolonych koalicjantów tankujących paliwo po 5,19, kupujących tańszą żywność i płacących mniejsze rachunki, nie wspominając o pomocy dla kredytobiorców ( przedłużony pomysł pisu bo de**le sami nie myślą) , dynamiczny rozwój kraju ( elektrownie atomowe pod znakiem zapytania, cpk wstrzymane bo de**le nie wiedzą jak to ogarnąć), ważność konstytucji spadła poniżej uchwały, wysokie premia i nagrody ledwo po objęciu rządów, rozrzutność i obsadzanie stołków kolesiami . A to pis miał być tym gorszym.
W tej całej komisji ds wyborów kopertowych niepokoi mnie jedna sprawa - zrobili (jedni i drudzy) z Sobonia kozła ofiarnego, podczas gdy wszyscy doskonale wiedzą, kto tak naprawdę odpowiadał za podejmowanie decyzji; kto pociągał za sznurki. I w tym kontekście nie ma znaczenia, że faktyczni decydenci byli na tyle sprytni, by osobiście nie podpisywać żadnych papierów.