Ekolodzy powiedzą, że drewniana łyżeczka nie jest eko, bo trzeba było ściąć drzewo, a ekolodzy właśnie tych drzew bronią. Ktoś inny powie, że drzewo się zasadzi i odrośnie, a ktoś inny doda, że plastik jest jak drzewo, bo się wyprodukuje, zrecyklinguje i zrobi z niego coś nowego. Taka ta ekologia skomplikowana, że aż strach myśleć i mówić.
Upadek poczty polskiej jest podstawowym prawem społeczeństwa do korzystania z prawidłowo funkcjonujących firm doręczycielskich. Poczta sztucznie utrzymywana, nieuczciwie blokuje konkurencji ekspansję na rynku. Nim szybciej upadnie tym lepiej. Ewentualnie powinna zostać sprzedana, lub podzielona i sprzedana. Tylko tak w najlepszy możliwszy sposób, społeczeństwo znów będzie miało dostęp do normalnych usług pocztowych.
Przecież ta siostra zakonna to nikt inny jak Kaczyński w przebraniu. Zresztą widać z profilu. Przypadek? Nie sądzę. Ukrył się na parę lat do zakonu bo jakoś i z czegoś trzeba żyć, a emerytura skromna będzie..
Ekolodzy powiedzą, że drewniana łyżeczka nie jest eko, bo trzeba było ściąć drzewo, a ekolodzy właśnie tych drzew bronią. Ktoś inny powie, że drzewo się zasadzi i odrośnie, a ktoś inny doda, że plastik jest jak drzewo, bo się wyprodukuje, zrecyklinguje i zrobi z niego coś nowego. Taka ta ekologia skomplikowana, że aż strach myśleć i mówić.