Nie wiem po co ci ministrowie mają tylu doradców? Jeżeli będą na bieżąco obserwować i uważnie słuchać (oczywiście ze zrozumieniem - o ile potrafią) naszych wspaniałych kabareciarzy to będą wiedzieli jak prowadzić politykę i się dowiedzą czego tak naprawdę chcą i żądają ich wyborcy. My wszyscy na tym skorzystamy - oni nie będą wyśmiewani a my zaoszczędzimy na utrzymaniu rządu.
Dodalbym jeszcze: swinie nie siedza w kinie.....