duży pies na podwórku to podstawa, nie zapomnę widoku osób, które widząc tabliczkę na bramce "uwaga pies" i zobaczywszy małego kundla siedzącego na chodniku wchodziły na pewniaka a w tym momencie spod tui wychodzi w ciszy duży malamut i staje przed nimi. Mina takiego osobnika, bezcenna.
Przyjadą muzułmańscy emigranci to wam cipska przetrzepią.