Zabawne jest to, że właśnie tacy ludzie często gardzą mieszkańcami wsi. Uważają się za lepszych, bo są z dużego miasta i zażarcie bronią swojego urojonego statusu. Wyjątkowe jednostki z wielkich miast, zadłużone na całe życie za mieszkanie mniejsze niż kurnik osoby, którą gardzą.
Uwielbiam jak zbiera się 200 osób dając zeznania że jakiś lekarz brał łapówki ale zeznania 200 osób są mniej ważne niż jednego lekarza. Rozumiecie. I to jest szach mat w tym społeczeństwie.
A potem mądralkował, że nie chciał tam umierać, jak Pani Basia. Przypomnę, że szanowna Pani Basia zmarła w domu, nie prokuraturze i po wizycie kurdupla, 2 dni po wizycie w prokuraturze. Także niech uważa, aby nie spotkał się z kurduplem, to tylko takie spotkanie grozi śmiercią. Sami mówili, że niewinni nie mają się czego bać. Czyli według ich własnej narracji znaczy winny.
Zje***y naród polaczkow. Kwiczy jak św***e obesrane. Chcą żyć w syfie jak Indie gdzie w rzece nie widać wody tylko smiecie.