No nie wiem...gardzę tą czarną mafią pe****lską, ale czyli co... szczyl spokojnie robił swoje i do tego nagrywał zamiast uciec etc a teraz afera? Trochę tak, jak u tych dawnych króliczków plejboja... jakie to było straszne, okropne... mhm, jakoś wtedy im nie przeszkadzało.
Witaj komuniźmie, co my tobie zrobiliśmy.