Jak ja lubię paradoksy, korzystny wyrok dla rydzyka może wydać tylko niesędzia, a więc wyrok będzie nie ważny, ale zastosują go. Po wyborach wyroku nie uzna się i ujawni ten szmal, ale na to wszystko pójdzie dużo czasu, czyli jest to gra na czas. Bo kto za 5-6 lat będzie się tym interesował?
A jak ktoś nie pracuje, bo nie ma kwalifikacji, bo urodził się w patologicznej rodzinie, która nie dała mu wykształcenia tylko patologiczny przykład, to jest to jego wina czy nie? A jak ktoś jest alkoholikiem, który wpadł w nałóg w młodości, bo cały zlikwidowany PGR chlał, to jego wina czy nie?
Jak ja lubię paradoksy, korzystny wyrok dla rydzyka może wydać tylko niesędzia, a więc wyrok będzie nie ważny, ale zastosują go. Po wyborach wyroku nie uzna się i ujawni ten szmal, ale na to wszystko pójdzie dużo czasu, czyli jest to gra na czas. Bo kto za 5-6 lat będzie się tym interesował?