Widzę, że nikt nie zauważył znaku B-5 zakaz wjazdu ciężarówek w bocznej uliczce. Nie został tam umieszczony dla kaprysu. Po zachowaniu kierowcy Mondeo da się wyczuć, że to nie pierwsza taka sytuacja jak nie może dojechać do własnego domu bo mu "komunalnik" blokuje. Jest też D-4a tzw. "ślepa ulica" więc nie da się wjechać w tą ulicę z drugiej strony. Dwie osobówki się miną, ciężarówka i osobówka już nie.
A ku**a robimy z tym coś?