W statystykach powinno być brane pod uwagę wszystko a nie to co wygodne i w zasadzie nic nie mówi, czyli
ilu uczniów było wstępnie zapisanych, ilu się zdecydowało na edukację, ilu dotrwało do ostatniej klasy(w tym ilu kiblowało), ilu podeszło do matury i ile ją zdało, a nie sam %, wtedy rankingi były by uczciwe i pokazywały poziom szkoły, bo w końcu program jest wszędzie taki sam, prawda ? W sumie już w podstawówce się zorientowałem że coś mi nie gra w tej edukacji, "uczymy" się bardzo "WAŻNYCH" rzeczy, których nie musimy już sobie nigdy przypominać.
Qrde, żyje sobie zwykły człowiek, otoczony normalnymi ludźmi, nie wadząc nikomu, a potem czyta coś takiego, albo że jakaś na.ebana stara patusiara zjadła szczenięta. I pojawia się u tegoż człowieka ochota, aby zacząć wadzić.
Jak to jest z tym otwieraniem drzwi, legalne czy mandat.