Pracowałem kiedyś w fabryce kurczaków w UK i na jeden dzień wysłali mnie na mielenie mięsa dla burger kinga. Dawało się 3 skrzynki dobrych filetów i jedną skrzynkę kości, jelit (z odchodami w środku) i reszta odpadów. Po przejęciu firmy przez brazylijską korporację stosunek zmienił się do; 2 skrzynki filetów i jedna syfu.Byłem tam tylko jeden dzień (8godzin) Już 6 lat nie jej nic z burger kinga.
Właściciel drogi powinien wypłacić odszkodowanie i natychmiast poprawić swój błąd