Nie ma czystej, nie ma bimbru, jakieś Dżim Bimy i inne wynalazki,gdzie tu tradycja. Swoją drogą to ciekawe jak długo bym rzygał i zdychał po takim zestawie.
No i co ztego? Miałem parę psów i zmieniały się w postać z bajki jak brałem smycz do ręki. Jeden był taki że jak powiedziałem rodzicom że po południu idę z nim na spacer to chodził za mną krok w krok żebym czasem nie zapomniał.
Tak