Pisiory cieszą się że w Ukrainie wybuchła wojna. Bo teraz już nikt nie pamięta o Pegazusie, o przekrętach obajtka, o nieruchomościach morawieckiego, o sasinowych wyborach, o gó*****ych maseczkach szumowiny szumowskiego i niedziałających respiratorach, zalegających gdzieś w magazynie. W zapomnienie poszła sprawa dwóch wież kaczyńskiego i wiele, wiele innych pisowskich przekrętów. Jednym zdaniem, wojna w Ukrainie jest na rękę bandzie kartofla.
Irasiad, szukaj Krystyny!