Jak jeszcze zadawał się z Prokopem, byli w sumie jak papużki nierozłączki, to było wiadomo że jest ortodoksyjnym katolikiem! Później o tym zapomniano, zwłaszcza przed wyborami! Ja byłem nawet zdziwiony, że sam Hołownia całą tę ortodoksyjną wiarę schował głęboko. Jak widać, jest chyba "słupem" Kościoła Katolickiego, który przy jego pomocy chce coś tam zyskać!
Głupi pies, doskonale wytresowany przez właściciela niewolnika.