jestem mężem od 35 lat i nie czuję się szczęściem mojej żony, tym bardziej dziwi mnie że ktoś może poczuć się dotkniętym brakiem męża czy żony to tak abstrakcyjne że wymyka się racjonalnej analizie .
Ale zapewne kompleks autorki wpisu znalazł sobie na tym pożywkę wiec jedzie .
Ja wręcz kocham takie poje***e cipki