Jak myślicie ile zarobią na przekręcie Izery. W PiSowskich wysokich kręgach prawdopodobieństwo wyprodukowania jednego auta wyliczają na jakieś 20%. Chodzi o kasę od firm za pozwolenie wycinania lasów, pod swoje projekty.
Taki przykład: bierzecie do chaty na kilka dni obcego kolesia który płacze że nie ma gdzie mieszkać. Facet mówi że tylko na chwilę ale po tygodniu okazuje się że codziennie śpi do 14 potem wyżera wszystko z lodówki i siedzi do późnej nocy z nogami na stole i ogląda telewizję a na zwrócenie uwagi wrzeszczy że jesteście homofoby i nietolerancyjne bydlaki. Odpuszczacie a po kilku tygodniach na chacie macie już 10 takich bo ten ściągnął sobie rodzinę i znajomych. Może celem tych ludzi jest zachód a może nie ale jak olewamy to kto i kiedy do nas przyjeżdża to się zaraz zrobi burdel nie do ogarnięci
Z de**lami tak trzeba bo i tak nie wytlumaczysz.