Szukacie na siłę spisku gdzie go nie ma. Ekipa dostała zlecenie na wykonanie konkretnej czynności - czyszczenie i dezynfekcja. Jaka dowód że praca jest wykonana mają załączyć zdjęcia. Robić się nie chce to pstrykną parę fotek pozorowanych i do domu. Ot, cała tajemnica. Podobny mechanizm jest w przypadku amerykańskich kurierów, naszych rodzimych rozlepiaczy plakatów etc etc.
Popatrz jak te kłamliwe śc****a wnikają spojrzenia Ci w oczy