Nie widzę tu empatii. Nauki też nie. Kiedyś byłem przekonany, że można być ateistą i dobrym człowiekiem. Wiocha skutecznie, dzień po dniu, pozbawia mnie złudzeń. A może się mylę i są tu jeszcze ateiści, którzy nie są fanatykami?
Żadna tajemnica - przyjechali panowie z wiadomej partii, spakowali wszystko na barkę, wypłynęli 3 km w zatokę i wyj*bali do wody.
Na okolicznych plażach ostatnio dziwnym zbiegiem okoliczności, ludzie zaczęli znajdować bardzo dużo bursztynu...
Niby "wydobycie nieopłacalne".
Info od pracownika tego cyrku.
Nie widzę tu empatii. Nauki też nie. Kiedyś byłem przekonany, że można być ateistą i dobrym człowiekiem. Wiocha skutecznie, dzień po dniu, pozbawia mnie złudzeń. A może się mylę i są tu jeszcze ateiści, którzy nie są fanatykami?