W Hamburgu na Herbertstra*se też takie panienki w oknach siedzą. Na bramach wejściowych był kiedyś napis: „Psom i kobietom, wstęp wzbroniony”!
Tak, to szczera prawda! Moniszko jak disco-polo usłyszał to na zawał serca w kalendarz walnął! Chopin od jej słuchania gruźlicy dostał i tez z tego padołu zszedł!
Szarpał bym jak komornik szafę