ja tam nie narzekam :) uwielbiam np sezon świateczny kiedy wszyscy dostawcy materiałów jak na komende grzecznie i uniżenie zjeźdzaja sie z paczkami - zaopatrujac mnie w litry alkoholu i kilogramy kawy ktore spokojnie wystarczą mi cały przyszły rok :0 podczas gdy autor tej wstawki bedzie je musiał grzecznie kupić w sklepie :)
Szacunek dla pana kierowcy że ludzi nie powybijał. PROFESKA