Co do książki, może chce lepiej zrozumieć kobiety? A co do kapusty, jakby wpierda..ł hamburgera, to było by ok? Niech je co lubi, ja pamiętam, że kiedyś szło się na działkę, zrywało kalarepę i też jadło ją jak jabłko, zdrowo, smacznie i coś innego niż ciągle te jabłka.
Po co jeść gó**o?